Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tragedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tragedia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lipca 2012

Tragedia na letnim obozie. W jeziorze utonęła opiekunka

Funkcjonariusze i strażacy wyłowili z jeziora Markusy pod Olsztynkiem (Warmińsko-Mazurskie) ciało 37-letniej opiekunki obozu szermierzy. Kobieta utonęła, gdy w środku nocy postanowiła popływać. Policja i prokurator badają okoliczności wypadku.


Do tragedii doszło na terenie ośrodka wypoczynkowego Syrenka. Ze wstępnych ustaleń wynika, że opiekunka obozu szermierzy - mieszkanka województwa podkarpackiego - rozmawiała z kolegą na pomoście. Po godzinie pierwszej w nocy postanowiła popływać. Kiedy mężczyzna stracił ją z oczu, wskoczył do wody i zaczął jej szukać.


Później zaalarmował policję. Nurkowie wyłowili ciało kobiety o godzinie 3 w nocy - powiedziała Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego warmińsko-mazurskiej policji. 37-latka zmarła mimo podjętej akcji reanimacyjnej.


Przyczynę śmierci 37-latki wyjaśni sekcja zwłok. Na razie nic nie wskazuje na to, by opiekunka piła alkohol. Śledztwo prowadzi policja i prokurator.


Od początku roku na Warmii i Mazurach utonęło już 36 osób, a od początku lipca w całej Polsce 94. W ubiegłym roku w Polsce utonęło 396 osób, z czego większość w miejscach niestrzeżonych lub tam, gdzie kąpiel jest zabroniona.


Z kolei tylko od 1 kwietnia tego roku w Polsce utonęło już 260 osób.

wtorek, 26 czerwca 2012

Tragedia nad jeziorem: Znaleziono ciała matki i jej 2-letniej córki

Prokuratura wyjaśnia okoliczności tragedii, do jakiej doszło w Foluszu nad Jeziorem Pniewskim w Kujawsko-Pomorskiem. Prawdopodobnie 27-letnia kobieta utopiła swoją 2-letnią córeczkę i popełniła samobójstwo. Wczoraj ciało dziecka i matki wyłowili strażacy.

Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

Pierwszy sygnał o tym, że nad jeziorem w Foluszu mogło dojść do tragedii policja otrzymała w niedzielę po godzinie 13. Leśniczy poinformował funkcjonariuszy, że w lesie stoi zaparkowany zielony, mały fiat. Kilka godzin później jeden z mieszkańców zadzwonił, że zauważył pływające w wodzie prawdopodobnie ciało, a na brzegu ubrania. Wkrótce, strażacy wyłowili z jeziora ciało 2-letniej dziewczynki.

Wszystko wskazywało na to, że do wody musiała wejść również osoba dorosła, dlatego strażacy wciąż szukali. Po godzinie 19 natrafiliśmy pod wodą na ciało kobiety. Znajdowało się na głębokości około 3 metrów - mówi Marek Krygier ze żnińskiej straży pożarnej. W porzuconym samochodzie policjanci znaleźli list pożegnalny. 27-latka przyznała w nim, że postanowiła zginąć wraz z córeczką w jeziorze. Podała powody swojej decyzji. Jakie? Tego policja nie ujawnia. Wiele wskazuje na to, że został on napisany przez matkę. Jego autentyczność sprawdzą jednak biegli.

Policja zamierza przesłuchać 40-letniego męża kobiety i ojca dziecka.

Komputery Internet Artykuły biurowe Sponsoring Strony www Cycki