W sobotę norweskie służby ratownicze odnalazły na wodach w zachodniej Norwegii, niedaleko fiordów wywróconą łódź, którą pływali Polacy. W pobliżu natrafiono na ciało jednej osoby. Trwają poszukiwania 3 pozostałych uczestników wyprawy.
Młodzi Polacy, w wieku od 20 do 30 lat, wczoraj po południu wypłynęli w rejs na wody fiordu Etne na Morzu Norweskim w okręgu Horda-land w zachodniej części kraju.
Na kempingu wypożyczyli łódź. W morze ruszyli w momencie, kiedy chwilowo poprawiały się warunki atmosferyczne. Niestety, ponownie zerwał się silny wiatr.
O zaginięciu łodzi poinformował władze - już po zapadnięciu zmroku - piąty z uczestników wyprawy. Wszczęto poszukiwania z użyciem śmigłowca i prywatnych jachtów w okolicy.
Dzisiaj około godziny czwartej rano znaleziono w południowej części fiordu wywróconą plastikową łódź, która wypłynęli Polacy. Godzinę później znaleziono ciało jednej z osób zaginionych. Trwają poszukiwania trzech pozostałych - powiedział nam polski konsul w Norwegii Marcin Spyrka.
Według konsula pobyt Polaków miał charakter turystyczny. Nie ma informacji, czy uczestnicy wyprawy byli obywatelami polskimi mieszkającymi w Norwegii czy polskimi turystami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz